Przejdź do:
Inne ciekawostki
Zobacz też
- Opisy GG - Czerwonoskórym sojusznikom nie bardzo odpowiadało oszczędzanie
- ubezpieczenia AC - Z polisy często można też pokryć koszty, które powstały wskutek
- jazda konna Warszawa - Ważne jednak, aby nauka języka przebiegała w odpowiednich
- badania rynkowe - Taśmy klejące mogą, jak widać, okazać się przydatne w sytuacjach
- Ryszard Gajewski - Roztopiłaby się w lato przy dużej temperaturze, a w zimie by
- 1% podatku - Mamy dość poważny problem: nie umiemy prowadzić ksiąg rachunkowych
- szkolenia prince2 - Te zadania, jeśli odpowiednio dobranych, pozwalają pracownika
Zobacz też
Kody do gier
- Moja siostra jest chora na szkarlatynę... - oznajmia Kazio w szkole. - To wracaj do domu, bo mi zarazisz cala klasę - poleca wychowawczyni. Po dwóch tygodniach Kazio pojawia się na lekcjach. - I co, siostra wyzdrowiała?- pyta się nauczycielka. - Nie wiem, bo jeszcze nie pisała... - A gdzie ona jest? -W Danii... Na lekcji dzieci mówiły jakie znają waluty. Jasiu powiedział, ze zna 'razy'. - Nie ma takiej waluty Jasiu - upiera się pani. - Jest, bo jak siostra wróciła z wycieczki do Turcji, to ojciec ja zapytał ile dala za ten sweterek, a ona powiedziała, ze dwa razy. Pani na poczcie zobaczyła jak Jasiu wrzucał list bez znaczka do Sw.Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło. Pani pyta dzieci: - Powiedzcie mi dzieci jakieś zwierzątko na A. Jasio wstaje i mówi: - A może to karp??? - Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz zwierzątko na B. Jasio na to: - Być może to karp??? - Jasiu za drzwi!!! Jasio wychodzi. - Powiedzcie mi teraz zwierzątko na C. Nagle drzwi się otwierają i Jasio mówi: -Czyżby to był karp??? Jasio gra z Małgosia pod łóżkiem w pokera.
Nagle okazało się, że pali się jeden z silników i samolot zaraz wybuchnie. Trzeba skakać. A tu okazało się, kody do gier są tylko 4 spadochrony. Pilot szybko chwycił jeden i skoczył. Brunetka i blondynka też zaraz skoczyły. Na pokładzie został ksiądz i aktorka. Ksiądz mówi: - Proszę brać ten ostatni spadochron i skakać! Na to aktorka: - Ksiądz się nie martwi, dla księdza też jest spadochron! Blondynka skoczyła z moim plecakiem! Dwie blondynki jadą samochodem przez wieś: - Spójrz, jaki ładny koń! - To nie koń, to świnia! - Przecież widzę, że koń! Świnia nie ma rogów! Na przystanku tramwajowym stoją dwie blondynki. Babcia przyjemna racjonalnie stwierdza blaszane portfele.